Start | Aktualności | List | Oferta | Galeria | Opinie | Kontakt | Logowanie
 


Szanowni Państwo,



miejsce, do którego zapraszam Wasze Dzieci istnieje od 1999 r. i nazywa się Lalkowo.
Przyzwyczaiłam się do tej nazwy i dla siebie nadal jej używam, choć nie ma jej już na naszym szyldzie, bo czasy się zmieniają, a najszybciej dzieci, którym coraz częściej nazwa ta niezbyt przypada do gustu (szczególnie dotyczy to chłopców).

Teraz więc stwierdzamy, że „Nie ma jak u Niani”, bo niania, choć jest słowem z dalekiej przeszłości, dziś robi karierę. I bardzo dobrze, bo kojarzy się jak najlepiej, a wiele niań pozostawiło w sercach swoich podopiecznych ślad równy rodzicielskiemu. A czasem głębszy. Śmiem twierdzić, że i ja – chociaż nigdy nie byłam nianią w klasycznym rozumieniu tego słowa – mam swoje miejsce we wspomnieniach wielu niegdysiejszych dzieci, które znajdowały się pod moja opieką. A było tych dzieci przez te lata ponad 3 tysiące.
Jestem więc, Drodzy Państwo, nianią z niewątpliwie dużym doświadczeniem.

Życie w obecnej dobie nie pozwala nam często na pogodzenie ze sobą samych tylko obowiązków, tym bardziej trudno przychodzi wykroić czas na odpoczynek i rozrywkę. Ponieważ kochamy nasze dzieci, nie chcemy, żeby i one ponosiły koszty naszych zmagań. Wykonujemy więc często karkołomne zabiegi, byleby tylko zapewnić im jak największy komfort. Ale potrzeby dorosłych nie zawsze idą w parze z oczekiwaniami dzieciaków, a to że jesteśmy rodzicami nie oznacza, że za wszelką cenę i w każdym momencie jesteśmy zobowiązani do rezygnacji z innych spraw. Najważniejsze jest to, aby dziecko zawsze czuło, że jest przez swoich rodziców kochane, miało poczucie bezpieczeństwa i prawidłowo zorganizowany czas oraz by przebywało w odpowiednich warunkach i pod troskliwą opieką. Nie można też zapominać o tym, że gdy czas ofiarowany naszemu dziecku jest z trudem wywalczony lub gdy jego ceną jest odmówienie sobie własnego relaksu, korzyści płynące stąd dla dziecka i dla nas samych stają się coraz mniejsze. W miejsce uśmiechu wkrada się nerwowość, a tam, gdzie potrzebny jest spokój i ciepło, pojawia się stres. Kiedy tak się dzieje, lepiej, gdy na jakiś czas mamę lub tatę zastąpi ktoś inny. Babcia? Ciocia? Jak najbardziej! A jeśli akurat nie mamy nikogo takiego pod ręką? NIE MA JAK U NIANI!

U nas, pod opieką moją i starannie dobranych przeze mnie, profesjonalnie przygotowanych nauczycielek, dzieci znajdują to, co jest im potrzebne: poczucie komfortu i bezpieczeństwa, czułość i serdeczność. To, czego potrzebują, znajdują także ich rodzice: spokój i pewność, że dzieci znajdują się w dobrych rękach i są zadowolone. Niejednokrotnie byłam świadkiem protestu dzieci, kiedy rodzice zjawiali się, by je zabrać do domu, ich zdaniem zbyt wcześnie - to chyba najlepszy dowód, czym było (i nadal przecież jest) Lalkowo, i że „Nie ma jak u Niani”.

Grażyna Hodakowska

 
tagi pozycjonowanie : imprezy dla dzieci kraków - przedszkole Kraków - urodziny dla dzieci kraków - zajęcia dla dzieci Kraków
stat4u